środa, 26 sierpnia 2009

Wszystkiemu winne tajne protokoły?

Echa rosyjskiego filmu Sekrety Tajnych Protokołów nie milkną. Rozgorzała wielka awantura, o to, że film zmienia historię przyczyn II Wojny Światowej. Polacy zarzucają reżyserowi, że ten wskazał na pewne tajne protokoły, które miały być zawarte pomiędzy Niemcami a Polską, przy okazji zawarcia paktu o nieagresji w 1934 r. To miało być przyczyną niepokojów Związku Radzieckiego a zarazem jedną z przyczyn nieufności Stalina wobec Polski.
Strona rosyjska, przez usta MSZ Ławrowa, twierdzi, że niesłusznie obarcza się Rosję za jednego z winowajców rozpoczęcia II Wojny Światowej. Dlatego rewelacje w filmie mają charakter nieco emocjonalny i propagandowy. To jest całkowicie zrozumiałe. W całym tym galimatiasie należy się zastanowić, jak 45 min. film mógł zrobić taką furorę, w jaki sposób stał się tak popularny? Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w innych intrygujących pytaniach, które przychodzą do głowy ad hoc. Może komuś zależy na popsuciu stosunków rosyjsko-polskich, które i tak nie należą do najlepszych? Może Putin szuka wymówki aby się wykręcić z wizyty na Westerplatte? Nie wiem.
Po obejrzeniu dokumentu dochodzi się do wniosku, że przedstawia powody wybuchu wojny. Są to te same przyczyny, które odnajdziemy w podręcznikach do liceum. W pewnym momencie pojawia się wątek już sławnych tajnych protokołów. Następnie film ukazuje kolejne przyczyny wybuchu wojny. Szczerze mówiąc, ta kwestia tajnych protokołów w filmie zajmuje niewiele miejsca i raczej nie ma przełożenia na całościowy efekt filmu. Bardziej uderzający jest fakt, że reżyser nie stwierdza, dlaczego 17 września Armia Czerwona przekroczyła granicę polsko-radziecką? Lektor wskazuje tylko na wydarzenie, lecz już nie komentuje.
Nie wiem skąd ta awantura. Dokument wcale nie zmienia historii ale ją bardziej spłyca, powodując zmniejszenie winy Związku Radzieckiego za wybuch II Wojny Światowej. Winą obarcza reżyser, właśnie tajne porozumienia, które podobnie, jak przed I Wojną Światową, nie uchroniły Europy i Świata od przelewu krwi.
Moim komentarzem do tego niech będzie to, że rzeczywiście ZSRR ponosi taką samą winę za wybuch wojny co Anglia i Francja, a nawet mniejszą od tamtych, bo było dyskryminowane w stosunkach międzynarodowych. Ale agresja na Polskę nie zwalnia od odpowiedzialność za złamanie polsko-radzieckiego paktu o nieagresji. Związek Radziecki wykorzystał fakt napaści Niemiec na Polskę i sam zaatakował- to było politycznie korzystne dla Stalina.
Poniżej link do filmu:

http://vision.rambler.ru/users/rutv.ru/1/742/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz