czwartek, 29 września 2011

Lech na miejscu Neptuna

Nie wierzę... Włączam komputer przy popołudniowej kawie aby najeść się troszkę trójmiejskich wiadomości i czytam "popiersie Wałęsy zamiast Neptuna, nagroda Wałęsy dla Luli". Przetarłem oczy... Nie zdziwiłby mnie ten fakt nadto, jednak po przeczytaniu artykułu dowiedziałem się, że popiersie zostało ustawione z okazji nadania nagrody Lecha Wałęsy byłemu prezydentowi Brazylii Luizowi Inácio Luli da Silvie. To chyba popiersie byłego prezydenta Brazylii powinno znaleźć się na miejscu władcy mórz. A może Wałęsa chce stworzyć nową legendę?
 

niedziela, 25 września 2011

Corrida - przejaw prymitywizmu kulturowego

Hiszpania, kraj należący do Unii Europejskiej, kraj Picassa i Goi, kraj wspaniałych budowli - Sagrady Familia oraz Mezquity. Wraz z wielką historią kultywuje bestialskie praktyki, nazywane chyba cynicznie - kulturą. Corrida oraz gonitwa byków w Pampelunie - to przykłady społecznej akceptacji na stosowanie przemocy wobec byków. Co gorsza "zabawy" Hiszpanów są akceptowane przez kraje Europy.
Corrida jest przejawem kultury, ale prymitywnej - kultury opartej na cierpieniu i wszechobecnej ignorancji wobec łamania praw zwierząt.

piątek, 23 września 2011

Dziwne ceny na Groupon

Czy to przekręt? Przeglądając ofertę Groupon, zauważyłem propozycję zakupu komputera Dell. Cena laptopa wydawała mi się dziwna - na Allegro jest bardzo podobna. Postanowiłem głębiej sprawdzić na czym polega ta "ciekawa" oferta. Wkliknąłem "Kup teraz". Okazało się, że mój komputer będzie kosztował tylko 499 zł.! Spokojnie jednak  sprawdzałem dalej. Gdy dodawałem kolejne sztuki - cena stawała się dziwnie nieproporcjonalna. Wreszcie zrozumiałem, że cena, która widnieje do zapłaty jest podzielona na dwa wiersze. Z góry "1" a na dole "499". Jestem ciekaw, czy jest to działanie celowe. 


wtorek, 13 września 2011

Nergal vs. Głódź

W Nergalu jest moc świata podziemnego, przecież jest bogiem piekieł. W najjaśniejszym arcybiskupie drzemie moc niebios, za nim stoją anioły, no i sam Bóg. Każdy wie, że walka będzie trudna i wymagająca od przeciwników wiele poświęcenia. Bój został przewidziany na 59 rund. Zawodnicy przygotowują się bardzo skrupulatnie. Nergal stara się o przychylność mocy piekielnych z różnych zakątków świata. Jego mezopotamskie czary mogą sobie nie poradzić z dostojeństwami biskupa. W tym celu postanowił podrzeć Biblię na swoim rytualnym koncercie. W ten sposób miał zamiar zachęcić do współdziałania swojego kolegę po fachu - Szatana. Sławoj Głódź buduje fortecę na Oruni. Straże już rozstawione. Widocznie kapłan Boga przyjmuje pozycje defensywne. Ale czy będzie się bronić? To nie jest takie znowu oczywiste! Arcybiskup wypowiadał tajemne zaklęcia w Kościołach. Jedno przedostało się do mediów: "W imieniu milionów Katolików, a także pozostałych Chrześcijan i Ludzi Dobrej Woli nie godzących się na promocję wrogiej człowiekowi ideologii za pomocą mediów publicznych wyrażam głębokie oburzenie i zdecydowany protest przeciwko promowaniu osoby Adama "Nergala" Darskiego i jego światopoglądu w mediach publicznych w formie przyjętej obecnie przez Telewizję Polską" Jak widać przedmeczowa walka trwa. Szykują się wielkie kontrakty. Nergal sprzedaje świetnie swoje behawioralne dźwięki natury. Czary Głódzia też mają skutek, ludzie jakoś więcej kasy rzucają do mszalnego koszyka. Niebawem pierwsza runda starcia stulecia.

poniedziałek, 12 września 2011

a kolejka długa jest...

Niedawno spaliła się zajezdnia, a teraz mają wyburzać kamienicę na Wałowej tylko dlatego, że nie została wpisana w rejestr zabytków. Takie niespodzianki wiele kosztują. Mam wrażenie, że Gdańsk staje się bezimienny...

niedziela, 11 września 2011

Kolejny przypadkowy pożar w Gdańsku

Wczoraj przed północą spaliła się zabytkowa dziewiętnastowieczna zajezdnia na Wrzeszczu. Zabytek podzielił los spichrzów, koszar na Dolnym Mieście i zakładów mięsnych na Angielskiej Grobli. Wszystkie te punkty łączy jedna rzecz. Jest nią prywatny inwestor, który kupując za grosze ziemię wraz zabytkowymi nieruchomościami, zobowiązuje się wykonania odpowiednich zabiegów konserwatorskich. Po sprzedaży rzeczywistość jest całkiem inna.
Zabytki popadają w ruinę a inwestor czeka tylko na jakieś nieprzewidziane sytuacje, które pozwolą mu wyburzyć zabudowania. Inwestorów nie odstraszają kary za zaniedbania, gdyż mają je wliczone w straty. Ja się pytam, gdzie logika? Jeżeli wyburzymy w mieście wszystkie zabytki, to nie będziemy w stanie przyciągnąć turystów. Miasto będzie popadać w jakąś nostalgiczną przestrzeń wypełnioną betonem, tanimi galeriami, hotelami i biurowcami
Gdzie miejsce na kulturę? Chcecie takiego miasta?

sobota, 10 września 2011

Bzdurna ta "Matura to bzdura"

Nie mam nic przeciwko programowi "Matura to bzdura". Jednak to co widziałem, na którymś z programów telewizyjnych, że ów program ma jakiś, nazwijmy to wyższy cel, to dopiero BZDURA. Włos się jeży na głowie! Producent twierdzi, że program ma wytykać niewiedzę. Ale po co? Żeby się trochę pośmiać z nieszczęśliwców, zadając im prostackie pytania. Czemu program nie pokazuje tych co dobrze odpowiadają? Czyżbyśmy mieli samych nieuków w Polsce? Program "Matura to bzdura" z góry założył, że będzie pokazywać nie braki w wiedzy a śmieszne odpowiedzi.