czwartek, 18 lutego 2010

VOD- very ogólnie do d....

VOD, hucznie zapowiadana platforma oferująca filmy online, zdaje się być ściemą szytą grubymi nićmi. Tymi nićmi jest genialna, jak zawsze telewizja TVN i program z poradami i reklamami "Dzień dobry TVN".
Jakoś w weekend, choć nie jestem pewien. pan dyrektor Miszczak, hucznie opowiadał jakim dobrodziejstwem jest VOD (czyt. Very Ogólnie do D...). Mówił, że VOD, jest przyszłością, zapowiada erę wolności i takie tam bzdety w stylu tego człowieka. Niestety to co mówił o VOD jest marzeniem pana Miszczaka. Nie wie chyba, że to co proponuje się na tej platformie jest po prostu mało atrakcyjne. Jakieś seriale na latynoskich produkcjach (Brzydula i ta, jak ona ma, ta co w ciążę zaszła niepolaną, a już wiem- Majka) i stare programy rozrywkowe nikogo nie przyciągną. I zapewniam, że nawet najuczciwszy Polak nie zapłaci za to ani złotówki (choć na razie usługa jest darmowa). O piratów nie musi się obawiać, bo i tak tego nikt nie ściągnie. Dodać należy niską jakość obrazu, to nie zwiastuje to udanej inwestycji.
Proponuję podejrzeć pomysł jedynej do tej pory bezkonkurencyjnej usługi iplex.pl, która wprowadziła darmowe i legalne korzystanie z bazy, w zamian za interaktywne reklamy.

Tymoszenko nie potrafi się przyznać do porażki

Niezwykłą sytuację można obserwować na Ukrainie. Dotychczasowy premier tego kraju, Julia Tymoszenko nie chce zrezygnować z fotela premiera, chociaż powinna. Wręcz przeciwnie, rozpisuje nowe pomysły reform gospodarczych, które mają przynieść Ukrainie sukces. Zaskarżając wybory prezydenckie, pani premier gra na zwłokę. Jeżeli taka sytuacja będzie się przedłużać, Ukraina straci zaufanie inwestorów zagranicznych i pogorszy swoje stosunki z sąsiadami, dając im możliwość ingerencji w sprawy wewnętrzne kraju, przede wszystkim ze strony Rosji. Również nastroje społeczne mogą stać się niebezpieczne dla Ukrainy. Wydaje się, że Tymoszenko nie może pogodzić się z sytuacją i chcę mieć jak najlepszą pozycję przed podziałem łupów.