Krótka historia chamstwa została już dawno przedstawiona przez Waleriana Nekandę Trepkę. Znajdziemy tam wiele nazwisk osób, uchodzących w opinii XVII wiecznej społeczności szlacheckiej, za osoby uzurpujące sobie tytulaturę szlachecką. Cham, to nic innego jak osoba podszywająca się, jako szlachcic.Czy internauta z Gorzowa miał na myśli takie wyjaśnienie terminu "chamidło" (czyt. cham)? Jeżeli rzeczywiście jest tak, że o tym myślał, to czy jest to w takim przypadku przestępstwo? Nikt w XVII w. nie skarżył Trepki o zniesławienie, czy w takim przypadku p. Wojciechowska ma takie prawo?
Radzę p. Wojciechowskiej najpierw sięgnąć do historii, a później wnosić oskarżenie do sądu.Ponadto radna gorzowska jest niesłychanie cyniczna, skoro sama używa słów, które w opinii publicznej uchodzą za niecenzuralne, to dlaczego sama się obraża, gdy ktoś użyje tych samych słów wobec niej? To, że zajmuje wysokie stanowisko, nie oznacza, iż może mówić co jej się podoba.
Pytam się, czy sąd w takim razie nie powinien stanąć po stronie internauty Andrzejus?
Kara dla użytkownika forum jest po prostu śmieszna. W ten sposób wolność słowa została naruszona w sposób, jak najbardziej karygodny. Andrzejus określił moim zdaniem obiektywno-subiektywny sąd o p. Wojcechowskiej. Obiektywnym jest fakt, że p. Wojciechowska jest "stara", a przecież to nie jest przestępstwem. Gdy powiem: "hej, młody człowieku", czy to znaczy, że popełniam przestępstwo i w tym przypadku jakiś malec może mnie podać do sądu o zniesławienie, bo nazwałem go "młodym". Absurd. Subiektywnym natomiast sądem, jest fakt nazwania p. Wojciechowską "chamidłem". Już nie stwierdzam do czego odnosi się to słowo, przypominam jednak, że jego użycie ma charakter pejoratywny (wyj. powyżej) i ściśle historytczny. Dzisiaj nie ma ono jednoznacznego wyjaśnienia i nie wiadomo do kogo się w zasadzie odnosi. Raczej odwzorowuje uczucia piszącego, że danej osoby nie darzy się ciepłym uczuciem i nic więcej. Chamem może być p. Lepper, czy p. Kaczyński. Ale co to w zasadzie znaczy? Nic szczególnego! To jakim cudem sąd uznaje racje p. Wojciechowskiej?
Pani Wojciechowska tym samym pokazuje, że nie ma dystansu do siebie i jest zakompleksiona. Kryje się za wyrokiem sądowym i straszy kolejnych internautów. Wojciechowska nie zdaje sobie sprawy z potęgi internertu, być może, że jest już za stara.
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz