Do rąk mi wpadła płytka Czesława Miłosza. Tytułu nie muszę podawać. Z początku wydała mi się mniej melodyjna niż wcześniejsze produkcje. Wsłuchałem się jednak dłużej i czuję teraz powiew jej mądrości, jeśli mogę tak to ująć. Nie wiem jaki był klucz wyboru wierszy noblisty do płyt, może nie było Generalnie są to wiersze w dużej mierze, które są łatwe do ogarnięcia. Nie jest to dla mnie istotne. Najistotniejsze jest to, że pierwszy raz ktoś mnie zmusił do przeczytania 10 wierszów Czesława Miłosza. Przepraszam, nie przeczytania, a czytania... Profesjonalistą nie jestem ale starałem się wnikliwie słuchać i kilkakrotnie rozumieć utwory na różny sposób. Czuć, że muzyka i śpiew pasują do utworów.Wnikliwie polecam posłuchać Słońce i Do Laury.
sobota, 31 grudnia 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz