wtorek, 13 września 2011

Nergal vs. Głódź

W Nergalu jest moc świata podziemnego, przecież jest bogiem piekieł. W najjaśniejszym arcybiskupie drzemie moc niebios, za nim stoją anioły, no i sam Bóg. Każdy wie, że walka będzie trudna i wymagająca od przeciwników wiele poświęcenia. Bój został przewidziany na 59 rund. Zawodnicy przygotowują się bardzo skrupulatnie. Nergal stara się o przychylność mocy piekielnych z różnych zakątków świata. Jego mezopotamskie czary mogą sobie nie poradzić z dostojeństwami biskupa. W tym celu postanowił podrzeć Biblię na swoim rytualnym koncercie. W ten sposób miał zamiar zachęcić do współdziałania swojego kolegę po fachu - Szatana. Sławoj Głódź buduje fortecę na Oruni. Straże już rozstawione. Widocznie kapłan Boga przyjmuje pozycje defensywne. Ale czy będzie się bronić? To nie jest takie znowu oczywiste! Arcybiskup wypowiadał tajemne zaklęcia w Kościołach. Jedno przedostało się do mediów: "W imieniu milionów Katolików, a także pozostałych Chrześcijan i Ludzi Dobrej Woli nie godzących się na promocję wrogiej człowiekowi ideologii za pomocą mediów publicznych wyrażam głębokie oburzenie i zdecydowany protest przeciwko promowaniu osoby Adama "Nergala" Darskiego i jego światopoglądu w mediach publicznych w formie przyjętej obecnie przez Telewizję Polską" Jak widać przedmeczowa walka trwa. Szykują się wielkie kontrakty. Nergal sprzedaje świetnie swoje behawioralne dźwięki natury. Czary Głódzia też mają skutek, ludzie jakoś więcej kasy rzucają do mszalnego koszyka. Niebawem pierwsza runda starcia stulecia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz