sobota, 16 kwietnia 2011
Tabliczka czekoladki w Katyniu, może komuś ułamać?
Tablica katyńska stała się kolejną przeszkodą w zespoleniu narodu. Można mieć żal do polityków PiS, którzy starają się jak mogą wkładać kij w mrowisko. Po co było dodawać na tablicy teksty, które nie mają związku z katastrofą. Przestańmy traktować ofiary tu-154, jak męczenników! Przestańmy kreować sztucznych bohaterów narodowych. Owszem, śmierć tak wielu ludzi i przede wszystkim dobrych Polaków porusza serca wszystkich ludzi. Skończmy jednak z tym żałosnym przedstawieniem. Jak tak dalej będzie, to 10 kwietnia stanie się świętem narodowym i dniem wolnym od pracy. PiS nie chce prawdy, gdyż już ją ma. Wydaje mi się, że energia, która jest poświęcana sprawie katastrofy jest marnotrawiona. Zagłada katyńska jest ważna z punktu świadomości narodowej. Mamy jednak inne czasy, w których Polska nic nie zyska, gdy będzie się zbyt stawiać z historycznymi zaszłościami. Sprawa katyńska jest zbrodnią - ludobójstwem na ziemi rosyjskiej dokonaną przez Rosjan. Nie ma co zaprzeczać, gdyż każdy Polak o tym wie i to należy cały czas podtrzymywać. Odtajnianie akt związanych ze zbrodnią jeszcze potrwa i nic nie wymusi na Kremlu odsłonięcia tej tajemnicy. Oczywiście należy zabiegać o odtajnienie, ale nie z pasją maniaka. Sprawa katyńska nie może być celem samym w sobie w polityce z Rosją! A niestety tak jest...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz